Pizza z mięsem

Z okazji Światowego Dnia Pizzy Nette7 zorganizowała stosowną pizzową akcję ;) Postanowiłam potraktować to jako pretekst do zrobienia swojej pierwszej w życiu pizzy. W moim domu jemy ją rzadko, a jeśli już, to robi ją moja Mama – na grubym, puszystym cieście. Przyznam, że osobiście preferuję cieniutkie spody, które nie zapychają i nie wysuwają się na pierwszy plan ponad dodatki. Pizze cieniutkie, takie jakie można spotkać we włoskich trattoriach.
Nie miałam jednak ochoty na subtelne dodatki. Musiało być mięcho – i już! :)

Pizza była pyszna, ale nie chciała pozować do zdjęcia, toteż z góry uprzedzam – smakowała dużo lepiej niż wyglądała.

Photobucket

PIZZA Z MIĘSEM
(dla 2-3 osób)
ciasto:
2 szklanki mąki do pizzy,
łyżeczka drożdży instant,
ok. 2/3 szklanki ciepłej wody,
szczypta soli,
łyżka oliwy z oliwek

dodatki:
sos pomidorowy do pizzy,
ok. 250g sera żółtego,
ok. 350g mielonej wołowiny,
1 cebula,
kilka plasterków boczku,
kilka pieczarek,
czerwona papryka,
1-2 łyżki oleju,
oregano

Drożdże rozmieszać w 2 łyżkach ciepłej wody i odstawić na chwilę. Do miski przesiać mąkę, dodać sól, oliwę, rozczyn i wodę. wymieszać wszystko razem i zagniatać ciasto przez kilkanaście minut, aż będzie gładkie i lśniące (w razie potrzeby można dodać więcej wody). Uformować kulę, miskę przykryć ściereczką i odstawić na 2 godziny.
W tym czasie na patelni rozgrzać olej, podsmażyć posiekaną cebulę oraz mięso. Boczek i paprykę pokroić na paseczki, a pieczarki na plasterki.
Po tym czasie uformować z ciasta cienką pizzę. Można ją podzielić na 2 części i z każdej z nich uformować koło wielkości dużego talerza, ja z powodów technicznych musiałam zrobić z niej jeden prostokąt wielkości mojej blachy do pieczenia. Na takim placku rozłożyć sos, posypać startym serem, wyłożyć mięso, boczek, paprykę i pieczarki, posypać oregano. Piec przez ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym na maksa (u mnie 250 stopni, jak ktoś ma kamień do pieczenia pizzy albo inne wymyślne urządzenie to jest szczęściarzem).


Photobucket




Mirabelka, 2010-02-09

Tagi: włochy, boczek, pizza, ser, pieczarki, mięso, papryka, wołowina, mączne

skomentuj (0)


Trufle czekoladowe

Lubię czekoladę, to fakt. Ale i tak nie przebijam mojej siostry, która jest najprawdziwszą czekoladoholiczką i gdy jest "na głodzie" potrafi wyjść z domu do sklepu po tabliczkę nawet w największą ulewę albo zamieć śnieżną ;) Mnie wystarczy mała porcja czekolady. Nie jadam batoników, bo szybko się zasładzam i nie mogę ich dokończyć. Dlatego pomyślałam, że trufelki to świetny pomysł. Kiedyś jadłam czekoladki kupione w Rossmanie z serii EXQUISITE – pyszne, rozpływające się w ustach, obtoczone w gorzkim kakao. Te, które zrobiłam, są praktycznie takie same w smaku:

Photobucket

TRUFLE CZEKOLADOWE
200g gorzkiej czekolady dobrej jakości,
pół szklanki śmietanki kremówki,
2 łyżeczki masła,
2 łyżki cukru pudru,
2 łyżki rumu, koniaku lub innego alkoholu (ja dałam Bailey's),
kakao

W rondelku z grubym dnem zagotować śmietankę. Zdjąć z ognia, dodać kolejno posiekaną czekoladę, cukier, masło, alkohol i dokładnie wymieszać. Masa powinna być gładka i błyszcząca. Ostudzić i schłodzić w lodówce przez kilka godzin, aż masa stężeje. Gdy będzie miała dobrą konsystencję, formować z niej kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczać w suchym kakao (można też np. w zmielonych orzechach).
Płaskie naczynie lub talerz wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć trufle, przykryć drugą warstwą pergaminu i odstawić w chłodne miejsce na kilka dni.
Z takiej ilości wyszły mi dokładnie 22 trufelki.


Przepis znalazłam w książeczce "Kuchnia znad rozlewiska" autorstwa Małgorzaty Kalicińskiej :)



Mirabelka, 2010-02-07

Tagi: czekolada, rum, kakao, śmietanka, bailey's

skomentuj (0)


Zupa-krem z kalafiora

Tak sobie myślę, że jestem w stanie zjeść każde, nawet najmniej lubiane warzywo, byleby było pod postacią zupy-kremu. Moja siostra – to samo. Pora nie cierpi, ale zupę z niego wcinała, aż się uszy trzęsły. Z kalafiorem, którego nie znosi, było to samo...
Ja tam Pana Kalafiora darzę sympatią, więc ani przez moment nie wątpiłam, że przepis aguli będzie mi smakował. :)

Photobucket

ZUPA-KREM Z KALAFIORA
paczka mrożonego kalafiora (450g),
2 średnie ziemniaki,
1 marchewka,
litr bulionu warzywnego z kostki,
kawałek selera,
kawałek pora,
kilka łodyżek natki pietruszki,
1 kostka serka topionego śmietankowego,
szczypta gałki muszkatołowej,
pół łyżeczki suszonej kolendry,
sól, pieprz

Bulion zagotowujemy, dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę, wrzucamy różyczki kalafiora. Dodajemy kawałek selera, pora oraz łodyżki natki (w całości, nie rozdrabniamy). Gotujmy, aż warzywa zmiękną – około 15-20 minut. Wyławiamy seler, por i natkę – nie jemy ich z zupą, one miały tylko polepszyć jej smak. Zdejmujemy garnek z ognia. Doprawiamy startą na tarce gałkę i zmiażdżone (np. w moździerzu) nasiona kolendry. Obydwu przypraw używamy oszczędnie, są bardzo aromatyczne. Dodajemy serek topiony i wszystko razem miksujemy blenderem, aż powstanie gładki krem. Doprawiamy go do smaku solą i pieprzem.
Podajemy razem z pokrojonymi w kostkę grzankami, groszkiem ptysiowym albo zrumienionymi na suchej patelni ziarnami słonecznika.


Ot, i cała filozofia.
A jako że przepis jest całkiem prosty, dodaję go do akcji:



Mirabelka, 2010-02-05

Tagi: marchewka, kalafior, ziemniaki

skomentuj (0)


Tilslørte bondepiker - norweski deser jabłkowy

To jeden z najlepszych deserów, jakie zdarzyło mi się jeść. Przepis zaczerpnęłam od atiny_bc i leciutko go zmodyfikowałam (ale myślę, że wciąż jest norweski) ;) Jest boski. Smakuje jak szarlotka, choć wg mnie nawet lepiej, bo ma dużo bitej śmietany, którą uwielbiam :) Na pewno jeszcze nieraz go zrobię.

Photobucket

TILSLØRTE BONDEPIKER
(przepis na 5 porcji)
140 g herbatników,
1,2 kg jabłek,
1 kartonik (375ml) śmietanki kremówki,
2/3 szklanki cukru,
1 łyżka cukru pudru,
2 łyżeczki cukru wanilinowego,
cynamon

Jabłka obrać, zetrzeć na tarce i rozparzyć w garnku razem z cukrem i cynamonem. Przestudzić.
Herbatniki zmielić i uprażyć na suchej patelni, aż się zrumienią i zaczną wydawać aromat. Trzeba pilnować i mieszać, żeby się nie przypaliły. Przestudzić.
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, pod koniec oddając cukier puder i cukier wanilinowy.
Do pucharków nakładać warstwami:
jabłka,
herbatniki,
śmietana,
jabłka,
herbatniki,
śmietana
(jeśli podajemy deser w wysokich pucharkach, robimy więcej warstw).
Na wierzchu posypać cynamonem. Schłodzić w lodówce przez 1-2 godziny.


Mirabelka, 2010-02-03

Tagi: jabłka, norwegia, herbatniki, śmietanka

skomentuj (1)


Xaratigana

Przepis na te ciastka znalazłam w przewodniku po Krecie. Jest to podobno tradycyjny przepis, a mieszkańcy Krety obdarowują się nimi przy okazji gościnnych odwiedzin. Pierwszy raz zrobiłam je kilka lat temu, w ten weekend postanowiłam usmażyć je po raz kolejny, przy okazji robienia faworków. Xaratigana, czy też ksaratigana, są twardsze niż nasze rodzime faworki, lecz w połączeniu z bardzo słodkim, korzennym syropem i orzechami, po prostu pyszne :)

Photobucket

XARATIGANA
2 szklanki mąki,
pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy,
2 łyżki oliwy,
3 łyżki wody,
szczypta soli,
2/3 filiżanki cukru,
1/3 filiżanki miodu,
1/3 filiżanki wody,
2-3 goździki,
kawałek cynamonu,
cynamon mielony,
posiekane orzechy włoskie,
ziarna sezamu (ja nie dałam)
oliwa (ale nie z pierwszego tłoczenia) lub olej do smażenia

W misce wymieszać mąkę, sól, sok pomarańczowy, 2 łyżki oliwy i 3 łyżki wody i zagniatać, aż powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Przygotować syrop: wymieszać cukier, miód i wodę w rondelku i postawić nad małym ogniem. Dodać kawałek cynamonu i goździki. Pianę, która utworzy się w czasie gotowania należy zebrać. Gotowy syrop przestudzić.

Na stolnicy posypanej mąką bardzo cienko rozwałkować ciasto i pokroić je na kawałki wielkości ok. 10 x 15 cm (lub mniejsze). W rondlu rozgrzać oliwę lub olej, a gdy będzie gorąca, wrzucać po kolei kawałki ciasta, które przybiorą wtedy różne kształty. Wyciągać je, gdy będą lekko przyrumienione. Ciastka wyjmować na papierowe ręczniki, które wchłoną nadmiar tłuszczu.
Gdy przestygną, polać je syropem, posypać cynamonem, orzechami i sezamem.




Mirabelka, 2010-02-01

Tagi: miód, cynamon, pomarańcze, kreta, orzechy

skomentuj (0)